Adrian McManus została zwolniona za kradzież i sprzedaż ubrań oraz dzieł sztuki Michaela Jacksona. Wniosła do sądu pozew o bezprawne zwolnienie i przegrała. Skończyło się na tym, że była mu winna 1 milion $.
Niefortunnie złożyło się, iż miało to miejsce dokładnie wtedy, kiedy światło dzienne ujrzały oskarżenia upadłego reżysera, Evana Chandlera, o molestowanie jego syna (jakiemu jego syn zaprzeczał).
Pomijając to, że już powiedziała wcześniej władzom, iż nigdy nie widziała żadnego nieodpowiedniego zachowania, prawnik doradził McManus w ówczesnej sytuacji, że gdyby wmieszała Jacksona w wykorzystywanie dziecka, to pomogłoby wymusić ogromną ugodę. Tak więc zaczęła twierdzić, iż była świadkiem wykorzystywania.
Pomijając to, że była złodziejką zwolnioną za kradzież rzeczy szefa, i pomijając to, iż została przyłapana na sprzedawaniu fałszywych historii za tysiące dolarów, media regularnie płaciły jej za pojawianie się w telewizji i w prasie, wykorzystując jej absurdalne zarzuty.
W innych wywiadach stwierdziła, że Jackson nie miał własnego nosa z powodu operacji plastycznych, więc trzymał słoik wypełnionymi plastikowymi nosami i tubkę kleju obok swojego łóżka, i codziennie po przebudzeniu wybierał sobie inny nos. To kolejne udowodnione kłamstwo. Autopsja Jacksona udowadnia, iż jest to czysta fantazja.
Ona nie próbuje nawet zatajać swojej złodziejskiej przeszłości. W 2015 r. próbowała sprzedać na Ebayu coś, co jak twierdziła, było puklem włosów Michaela Jacksona, ponownie, skradzionym z Neverlandu. Jej zaproponowana kwota początkowa wynosiła 700 $.
AUTENTYCZNE WŁOSY MICHAELA JACKSONA Z RANCZA NEVERLAND!
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz