James Safechuck twierdzi w filmie "Leaving Neverland", że był wykorzystywany "naprzeciwko stacji kolejowej" w Neverland. Dodatkowo mówi, iż był wykorzystywany w latach 1988-1992.
Problem polega na tym, że ta stacja kolejowa nie istniała jeszcze w tamtych latach. Jej budowa rozpoczęła się w 1993 r., a zakończyła w 1994 r., na chwilę przed tym jak Michael wziął ślub z Lisą Marie Presley.
Tak wyglądało to miejsce w sierpniu 1993 r.:
Tak wyglądała budowa stacji w listopadzie 1993 r.:
A to porównanie zdjęć z sierpnia 1993 r. oraz z 2005 r.:
Plany budowy stacji z 2 września 1993 r.:
Zgoda na budowę stacji z 2 września 1993 r.:
Inne plany z 1993 r.:
Taką wersję zdarzeń potwierdza także Allan Scanlan, który był maszynistą pociągu w Neverland. Scanlan znał rodzinę Safechucków. Nazywa Jamesa kłamcą oraz człowiekiem bez honoru:
A może to po prostu kolejny dowód na podróże w czasie... 🤭
Na wspomniany powyżej dowód na kłamstwo Jamesa Safechucka zareagował reżyser "Leaving Neverland", przyznając, że faktycznie te daty powstania stacji kolejowej w Neverland oraz daty, kiedy miało dochodzić do "molestowania" znacznie się różnią. Media natychmiast podłapały temat, twierdząc, iż teraz nawet reżyser filmu przyznaje, że można podważyć pewne stwierdzenia "ofiar". Jednakże oto jego reakcje na artykuły prasowe:
Dan Reed:Do czego się przyznałem?? Safechuck był w Neverland po zbudowaniu stacji kolejowej. Robił nawet zdjęcia tej stacji i zamieściliśmy je w filmie. I w filmie wyraża się jasno, że jego kontakty seksualne z Jacksonem nadal miały miejsce, nawet kiedy był już nastolatkiem...
Nie. Żadnego zwrotu. Żadnej rozbieżności w datach. James był obecny w Neverland przed i po tym jak stacja kolejowa została zbudowana. Tak naprawdę, zrobił zdjęcia już całkowicie zbudowanej stacji, które zaprezentowaliśmy w dokumencie. I jego kontakty seksualne z Michaelem trwały w dalszym ciągu, jak już był nastolatkiem. To wszystko jest w filmie.
Otóż, przytoczonym powyżej słowom Reeda przeczy zeznanie sądowe Jamesa Safechucka, który stwierdził, że wykorzystywanie seksualne zakończyło się w 1992 r. (kiedy stacja kolejowa jeszcze nie istniała):
Co ciekawe, w wywiadzie z 4 marca 2019 r. Dan Reed powiedział z kolei coś co zaprzecza jego własnym późniejszym słowom - jakoby Michael miał molestować Safechucka już po zbudowaniu kolejki (dla przypomnienia, jej budowa została ukończona w 1994 r. - wtedy James miał 16 lat). Otóż, we wspomnianym wywiadzie Reed stwierdził, iż wykorzystywanie seksualne Safechucka dobiegło końca, kiedy ten skończył 14 lat - "Nie słyszałem o ofierze mającej powyżej 14 lat".
Geraldine Hughes jest sekretarzem prawnym oraz autorką książki o oskarżeniach wobec Michaela Jacksona pt. "Redemption: The Truth Behid the Child Molestation Allegation".
W 1993 r. była sekretarzem prawnym strony oskarżającej - pracowała razem z Berrym Rothmanem, dlatego też znajdowała się w środku tego całego zamieszania związanego z oskarżeniami Jordana Chandlera. Evan przez miesiąc negocjował z Michaelem i jego zespołem prawników warunki umowy i chciał dostać 20 mln dolarów. Wyjątkowo zależało mu na tym, by MJ wiedział, że Evan opowie wszystko całemu światu.
Zazwyczaj jest tak, że prowadzona aktualnie sprawa jest jawna - nikt niczego nie ukrywa w kancelarii. Jednakże ta sprawa była utrzymywana w sekrecie - z tego własnie powodu w głowie Geraldine pojawiła się pierwsza czerwona lampka i powoli zaczęła domyślać się, iż coś tu nie gra. Dopiero po pewnym czasie zobaczyła na dokumencie imię i nazwisko oskarżonego - "Michael Jackson" i dopytywała się czy chodzi o TEGO Michaela Jacksona, bo nie mogła w to uwierzyć. Zarówno Rothman, jak i Chandlerowie byli bardzo dobrzy w utrzymywaniu sprawy w tajemnicy. Kiedy w telewizji podano tę informacje, powstało ogromne zamieszanie w kancelarii - nie mogli nawet odbierać telefonu. Dosłownie wszyscy szukali Evana Chandlera. Osoby zaangażowane w sprawę zachowywały się jak szalone - ciągle upewniały się, ze ich historie są właściwe/zgodne.
Pewnego razu Hughes usłyszała rozmowę Evana i Berry'ego (kiedy Chandler wszedł do gabinetu Rothmana, nie zamknął całkowicie drzwi - były one trochę uchylone, więc Geraldine mogła usłyszeć o czym rozmawiają). Evan powiedział: "Tu chodzi o mój tyłek, mogę iść do więzienia". Osoba niewinna nie mówi takich rzeczy, bo to ona jest tutaj poszkodowana. Są to bardziej słowa pasujące do krzywoprzysięzcy.
Pewnego dnia wszyscy spotkali się, aby "omówić kwestię opieki nad Jordanem" - Evan, June oraz David Schwartz - rozmawiali za zamkniętymi drzwiami. Zdaniem Hughes June nigdy nie kupiła tej historyjki o molestowaniu jej syna. Twierdziła za to, że Evan jest szaleńcem.
Geraldine uczestniczyła w przedpremierowym pokazie filmu "Leaving Neverland" na festiwalu filmowym Sundance w Utah - jej zdaniem sceny z "dokumentu" wyglądały na wyuczone formułki i było to bardziej wypowiadanie kwestii z przygotowanego wcześniej scenariusza.
W 1993 r. widywała Jordana w kancelarii - przychodził na spotkania za zamkniętymi drzwiami. Nigdy nie słyszała, żeby mówił o molestowaniu. Zachowywał się naturalnie i normalnie - jak zwykły dzieciak. Nie jak osoba wykorzystywana seksualnie. Za to Evan był wściekły i nerwowy. Jordan często go uspokajał. Czy nie powinno być odwrotnie? W końcu to Jordana przydałoby się pocieszać i uspokajać, bo przecież był "ofiarą pedofila".
Jeśli chodzi o ugodę podpisaną w styczniu 1994 r.: Michael nie został zmuszony do jej zawarcia. Tak mu po prostu doradzili doradcy. Evanowi chodziło wyłącznie o pieniądze.
Geraldine nie jest na 100 % pewna tego czy Evan zabił się sam (pięć miesięcy po śmierci Michaela). Wie tylko, iż był chory a ta jego choroba wiązała się z dużym bólem.
Prokurator Tom Sneddon w 2003 r. chciał wyłącznie udowodnić wszystkim, że miał rację w 1993 r. - przeznaczono na ten cel ogromne pieniądze podatników. Jeśli chodzi o proces związany z Gavinem Arvizo: to nigdy nie powinno się wydarzyć, bo te ich "dowody" były żałosne. To miało wyłącznie na celu upokorzenie Michaela, który z resztą wygrywał te sprawę od samego początku, od pierwszego świadka. Ona oraz inni wiedzieli, że MJ wyjdzie z sądu jako wolny człowiek po zakończeniu procesu. Hughes odnosi się również do rzekomego porwania rodziny Arvizo i przetrzymywania ich w Neverland siłą. Janet Arvizo często jeździła na robienie paznokci, więc co to za porwanie? Sneddon nie miał żadnego wiarygodnego świadka.
Geraldine nie ma absolutnie żadnych wątpliwości - Michael był niewinny, a im chodziło wyłącznie o pieniądze. Teraz, w przypadku Robsona i Safechucka, chodzi dokładnie o to samo.
Zgodnie z wiedzą Hughes Evan Chandler kilkakrotnie groził całej swojej rodzinie śmiercią - groził przez telefon śmiercią nawet Davidowi Schwartzowi.
Geraldine wspomina sprawę taśm Evana, na których mówi on, że zatrudni "największego skurwysyna" (prawnika) - dlaczego miałby korzystać z usług właśnie takiego kogoś skoro MJ "był winny" a oni mieli czyste sumienie? Chandler mówił o Michaelu: "Jeśli nie dostanę tego czego chcę, zniszczę go". Sędzia chciał się upewnić, że rodzice Jordana nie położą łap na pieniądzach z ugody, dlatego orzekł, iż Jordan otrzyma pieniądze w momencie ukończenia 18 roku życia.
Hughes rozmawiała z koleżanką z klasy Jordana i według jej słów powiedział on, że chce z kimś porozmawiać na ten temat i wyjawił, iż MJ nigdy go nie dotknął i nigdy go nie molestował. Prawdopodobnie dlatego Sneddon nie powołał go na świadka w 2003 r.
Książka autorstwa Geraldine została opublikowana po raz pierwszy w listopadzie 2003 r. Wtedy jeszcze Sneddon cieszył się ("haha, Jackson znów to zrobił"), bo nie wiedział jeszcze o tej książce (udowadniającej, iż właśnie do niczego nie doszło w 1993 r.). Fani na całym świecie prosili wtedy Hughes, aby wystąpiła w programie Oprah (nawet wysłali jej pomysł na program - o ludziach niesłusznie oskarżonych, ale nie otrzymali absolutnie żadnej odpowiedzi). Zdaniem Geraldine to co robi teraz Oprah jest bardzo nieodpowiednie. Nic nie mówi o aferze oraz o trwającym właśnie procesie Harveya Weinsteina. W jej opinii Winfrey jest hipokrytką.
Tom Mesereau rozmawiał z Hughes w trakcie procesu w 2005 r. (po tym jak z ławy przysięgłych usunięto Afroamerykanina). Tom powiedział, że nie przejmuje się manipulacjami przy ławie przysięgłych, bo rozmawiał z ludźmi z Santa Barbara (z lokalną społecznością) i mówili oni, że Michael często odwiedza szpitale, pomaga dzieciom, itd. Byli do niego pozytywnie nastawieni.
Geraldine zapewnia, iż to poddanie się MJa policji w 1993 r. (kiedy wykonano mu nagie zdjęcia) jest dowodem na jego niewinność. A przy okazji został on niewyobrażalnie upokorzony.
Hughes chciałaby zrobić film na podstawie swojej książki i chciałaby, aby okrążył on świat tak samo jak "LN", czyli tak samo jak te wszystkie kłamstwa rozprzestrzeniają się w tym momencie.
Wypowiedź pochodzi z debaty przeprowadzonej we francuskiej telewizji (uczestnikami rozmowy byli: Dan Reed, Olivier Cachin, Helene Romano oraz Hector Barjot - fan MJa i youtuber):
Dr. Helene Romano: Czasami bywa tak, że prawdziwe ofiary molestowania nie wskazują tej właściwej osoby/oprawcy. Zatem dokonują tzw. projekcji na kimś innym. Możemy zadać takie pytanie: jeśli byli wykorzystywani, to czy chodzi o tę dokładnie osobę czy może o kogoś z rodziny - bo te ich matki są naprawdę dziwne. Możemy zadawać wiele pytań w tej kwestii.
Wywiad z 2004 r. - po emisji filmu "Living with Michael Jackson".
Prowadzący: Oczywiście nie wszyscy tutaj jesteśmy lekarzami. Jednakże nie wydaje mi się, żebyśmy potrzebowali lekarza..., aby stwierdzić, iż te operacje plastyczne zaszły już za daleko. Dlaczego on tak bardzo broni się zębami i pazurami, i po prostu nie przyzna: "Zrobiłem coś". Z tym stwierdzeniem, że wszyscy w Hollywood to robią, i że chirurgia plastyczna nie została wynaleziona specjalnie dla Michaela Jacksona. Jednakże wyraźne "nie" połączone z dziecinnym i nieugiętym tonem po prostu nie brzmi dobrze. Czy mógłby pan wyjaśnić to zachowanie?
Dr. Speck: To jedyny moment tego wywiadu, kiedy Michael Jackson naprawdę kłamał... i jego mowa ciała nie pasowała do wypowiadanych przez niego słów. Wszystkie pozostałe wypowiedzi są emocjonalne i wiarygodne. Po pierwsze musimy przedyskutować to kim naprawdę jest Michael Jackson. A Michael Jackson jest ekstremalnie wrażliwą osobą. Dzieckiem, które nigdy nie dorosło. Ma 44 lata, przynajmniej w dokumentach. Problemem jaki ma z nim Martin Bashir dosłownie w ostatniej części wywiadu polega na tym, że on tak naprawdę wprawia go w zakłopotanie nawiązując do dojrzałych zachowań seksualnych i oskarżeń o molestowanie dzieci... wraz z dziecinnym zachowaniem, jakie z definicji nie jest jeszcze seksualne. Michael Jackson jest dzieckiem w otoczeniu dzieci. O to tak naprawdę chodzi. Powodem, dla którego on zrobił to ze swoją twarzą...
Prowadzący: Jedno Pytanie! Jedno pytanie od psychologa amatora, tak naprawdę z psychologicznego punktu widzenia. Czy jest to objaw schizofrenii?
Dr. Speck: Nie! Absolutnie nie! Najpierw musimy się zastanowić a potem skomentuję sprawę zawiązaną z twarzą, ponieważ wszystko jest tak naprawdę powiązane ze sobą. Michael Jackson był brutalnie bity przez swojego ojca... Tak brutalnie, że mdlał, że wymiotował... On o tym wspomina w tym wywiadzie - wtedy możemy zobaczyć strach na jego twarzy... wtedy jego mimika twarzy jest całkowicie autentyczna. W sposób oczywisty to wywarło na niego wpływ. Jego ojciec powiedział w wywiadzie dwa lata temu, iż nie bił swojego syna... A on finalnie nie skończyłby on jako Numer 1 w biznesie pop. Bał się ojca i jednocześnie zawsze pragnął być kochany przez swojego ojca... Ojciec wyśmiewał się z jego twarzy, z jego trądziku i z jego nosa. A on chciał zadowolić ojca, by tak rzec, paradoksalnie, gdyż bał się go. Jednakże on nie otrzymał tej upragnionej miłości od ojca i miłość ta ominęła całe jego życie. I to co on teraz robi, to zbieranie wokół siebie dzieci - chce mieć w pobliżu dzieci, aby móc być dla nich ojcem. Zatem w jednym ciele jest dzieckiem i ojcem. I to co robi z dziećmi, tak naprawdę robi dla siebie w sposób szczery, całkowicie niewinny i z absolutnie dobrym sercem - jest osobą naiwną. Martin Bashir go oszukał, wykorzystał go. I jest to świetne dziennikarskie zagranie. Każdy dziennikarz by o tym marzył. Jednak ceną za to jest zapłata - zapłata fałszywą godnością. A to prowadzi do destrukcji osobowości..., gdyż ten dziennikarz nie posługiwał się sprawiedliwymi metodami. I pod koniec tego wywiadu możemy zobaczyć, że nagle staje się to dla Martina Bashira bardzo oczywiste, po czym zaczyna go konfrontować. Ta cała relacja budowana na zaufaniu wybucha a on go konfrontuje. I możecie zobaczyć jak Michael Jackson zaczyna mrużyć oczy. Mimika jego twarzy - przyjmuje postawę obronną. Pod koniec zachowuje dystans, ponieważ nagle uświadamia sobie, iż został oszukany. Dlatego właśnie jest ta druga część, gdzie Michael Jackson broni się i chce powiedzieć: "Nie jestem pedofilem". I muszę dodać coś jeszcze. Ja też się zdenerwowałem w tamtym momencie. Lubię go jako artystę. On jest po prostu jednym z największych artystów jakich mamy. Jednakże kiedy usłyszałem o tej polemice molestowania dzieci, byłem przerażony i przez jakiś czas nie słuchałem zbyt wielu stacji radiowych. Po tym jak to obejrzałem, dowiedziałem się więcej nt. jego biografii i dostrzegłem te zakorzenienia... uświadomiłem sobie, iż on nie pasuje do typowego profilu pedofila, który molestuje dzieci dla własnej przyjemności. Tak więc nie jest on pedofilem. Jest tak naprawdę dzieckiem, naiwnym. Tak naprawdę jest kimś kto ma na myśli: "Nie sypiam z dziećmi. Śpię obok dzieci." I to jest ogromna różnica! Dlatego, że nikt nie spał obok niego, nikogo przy nim nie było, nikt go nie pocieszał... i to jest najgłębsza rana w jego sercu, którą on teraz próbuje zaleczyć dając dzieciom to czego on sam nie doświadczył.
Prowadzący: Myślę, że to jest... psychologia Michaela Jacksona. Wydaje mi się, iż mamy taką samą opinię. Mogę sobie wyobrazić jak wygląda Neverland z tymi karuzelami. To zabawa dla młodzieży. Widzimy go przed budką z lodami a on mówi: "Ja! Ja! Ja! Ja chcę!" Kiedy obrazuje to sobie... W tym wieku... Przepraszam... 12-13-letnich chłopców śpiących w tym samym łóżku... Ja też spałem w jednym łóżku z chłopcami w moim wieku, kiedy miałem 12-13 lat. Opowiadaliśmy historyjki i oglądaliśmy telewizję. Zatem jak to sobie obrazuje... dlatego zapytałem o schizofrenię... On uważa siebie za 12-latka. Tak więc dla niego to nie jest karygodne spać z kimś kto jest w tym samym wieku. Dokończymy tę dyskusję później.
Pozew dotyczący kwoty prawie 1 miliona dolarów przeciwko Jamesowi Safechuckowi Seniorowi został złożony 26 kwietnia 2013 r. Stephanie Safechuck miała udziały w firmie. JS Senior otrzymał nakaz 14 maja 2013 r. Wade Robson wystąpił w "Today Show" 16 maja 2013 r. James Safechuck (syn) zobaczył go i uświadomił sobie, że też był molestowany.
Joy Robson, matka Wade'a, jest członkiem grupy fanowskiej Michaela. Filmik w tweecie: https://twitter.com/prettyoungking/status/1108782377625677824
Wczoraj Joy odlajkowała swoje polubienia pro-MJ, ale nadal jest jeszcze w jednej tego typu grupie.
Na liście przyjaciół Chantal Robson, siostry Wade'a, jest Taj Jackson (bratanek Michaela):
Ma tam także Vincenta Patersona (choreografa MJa) oraz Michaela Lee Busha (projektanta ubrań MJa):
W jej polubionych stronach są m.in. Judith Hill (pracowała z Michaelem przy "This Is It") oraz Omer Bhatti (przyjaciel Michaela):
Dalej są też strony Oprah Winfrey, Janet Jackson Ellen Dageneres, kilka stron fanowskich Michaela i kilka stron wspierających Wade'a. Filmiki w tweetach:
Diana: Właśnie to leży dzisiejszego poranka na moim sercu. Wierzę i ufam, że Michael Jackson był i jest dla mnie i dla wielu innych nadzwyczajną, niesamowitą potęgą. PRZESTAŃCIE W IMIĘ MIŁOŚCI